Alter Ego Pireta uwolnione;-)

W zeszłym miesiącu, kiedy byliśmy z Papieżem w Austrii, miałem upadek i naderwałem sobie więzadła w kciuku. Ten sam kciuk miałem złamany 2 razy w ciągu 2 lat i tym razem znów kontuzja wyłączyła mnie z  udziału w zawodach. Bardzo irytujące, zwłaszcza że przez półtora miesiąca ostro katowaliśmy z Papieżem na Oliwskich hopach.Odwiedziłem też klinikę w Linz, zrobiłem wszelkie badana, zdjęcia RTG i razem z Papieżem wróciliśmy do Polski. Zdałem sobie sprawę, że muszę odstawić rower na około 1,5 miesiąca. Równałoby się to z brakiem adrenaliny przez 1,5 miesiąca. Nie jest to wykonalne w moim przypadku. Szukałem więc innej zajawki, która nie wymagałaby wykorzystania kciuka. Dowiedziałem się, kapela Siux moich przyjaciół jeszcze z czasów podstawówki, będzie dawała pierwszy koncert w klubie Rokz i potrzebują przetransportować sprzęt moim Transporterem. Chłopaki dali naprawdę ostry popis. Muzyka pozwoliła mi się wyżyć w 100 procentach zaliczyłwm teśż debiut za mikrofonem a tak to wyglądało;-)

Skomentuj