Superheros – CLTN Loosers Contest 2010

sierpień 17th, 2010

DSC_0970

6 edycja imprezy jak co roku odbyła się na kempingu EKOLAGUNA Chałupy 5, w bazie CLTN KITE CAMP – szkoła WAKE.PL tym razem 06-08 sierpnia. Superbohaterzy i Superbohaterki (temat przewodni tegorocznej imprezy) wrócili w doskonałej formie i pięknym stylu nie osiągalnym dla zwykłych śmiertelników, zabrakło tylko jednego – wiatru!!!  Zmiana daty rozgrywania zawodów spowodowana napiętym kalendarzem okazała się nieprzychylna dla kitesurferów. Na szczęście na „loosersach” zawodnicy rywalizują nie tylko w kitesurfingu. WAKE/WAKE NIGHT SESSION/SKIMBOARD/SKATE/SUPERHEROCONTEST/GRAFFITI JAM to tylko, nie które z atrakcji towarzyszących imprezie ale po kolei.

IMG_8915

 Pierwszego dnia zawodów rozegrane zostały zawody juniorów w skimboardzie na spocie przygotowanym przez PAKALOLO. Kilkunastu młodych gniewnych i kilka zawodniczek dostarczyło zgromadzonym na plaży kibicom sporo zabawy. Chłopaki powinni chować głowy w pelerynki, po tym co pokazała Lidia zwyciężczyni zawodów.

IMG_6120

Później przyszedł czas na eliminacje seniorów w SKIM’ie a wieczorem przy sztucznym oświetleniu odbyła się już tradycyjna dla CLTN LOOSERS CONTEST Night session.

IMG_8733

W sobotę rozegrano w kolejności, konkurencję WAKE, tor obejmował 3 przeszkody -  2 slidery i jeden kicker. Wśród kobiet najlepsza była Natalia Grabowska a rywalizacje mężczyzn wygrał Marek Murphy Zach.

IMG_8749

IMG_8895

Po Wake’u przyszedł czas na finały Skimboard, tu najlepszy był Paweł „Fishmac” Sadowski. Po niespotykanych emocjach z 5 edycji organizatorzy postanowili powtórzyć konkurencję narty wodne, w których ponownie nie do pokonania był „the one and only water skis champion” Janek Lisewski.

IMG_8952

Na koniec emocji sportowych rozgrywane były jeszcze dwie konkurencje Superhero contest oraz skateboard jam session na mini rampie. W pierwszej superbohaterzy pokazali publiczności jak powinny wyglądać zawody strongman, natomiast na mini rampie Marek „Murphy” Zach walczył z Michałem Kulczyckim o tytuł króla rampy, w efekcie „Murphy” wrócił na tron.

lina5

IMG_8989

IMG_6177

Podczas 2 dni imprezy zawodnikom towarzyszyli też grafficiarze, którzy zadbali o walory artystyczne całej imprezy tworząc kilka bardzo ciekawych prac.

DSC_1043

DSC_1045

DSC_1046

DSC_1049

DSC_1003

Po rozdaniu nagród superbohaterzy i superbohaterki udali się do Beach Baru Pieksa na afterparty a tam na wszystkich imprezowiczów czekał DJ CENT, DJ ROS, TUSE, nie zabrakło pogo, i „pląsów” do białego rana. Podsumowując 6 edycję CLTN LOOSERS CONTEST to mimo to, że nie wiał wiatr to nie wiało też nudą!!!

IMG_9089

_MG_3030

 

 

Sponsor główny: marka CLTN (produkty marki CLTN dostępne są w ogólnopolskiej sieci salonów Diverse na terenie całego kraju, w sklepach letnich Diverse oraz w sklepie internetowym www.e-roar.pl )

 

 

Specjalne podziękowania: WAKE.PL, PAKALOLO SKIMBOARDS, DIVERSE ENERGY DRINK, BOARD&KITE, KITEPARK.

Olek Domalewski szybuje w ciasnym wąwozie

sierpień 2nd, 2010

“…będzie łogień, uwidzicie…”

lipiec 28th, 2010

arkadio perini 2

11.07.2010, Diverse Downhill Contest w Szczawnicy – kolejna edycja Pucharu Polski zaliczona, niestety nie do końca po mojej myśli. W piątek i sobotę jeździło się bardzo dobrze: nowa, stroma, szybka trasa. W niedzielę, w eliminacjach zjechałem na 70 procent, żeby zapoznać się jeszcze z panującymi na trasie warunkami po przejeździe dwustu, startujących przede mną, zawodników – skończyłem z trzecim czasem. W finale był ogień na całej trasie, niestety tuż przed samą metą trochę poniosły mnie emocje, no i stało się:)- wyleciałem z trasy, przecinając taśmy na wprost. Przekraczając linię mety wiedziałem już jaki będzie werdykt sędziów: dyskwalifikacja i do domu. Nie pomyliłem się:) Na moje miejsce wskoczył jeden z trójki mocnych Łotyszy, którzy zjawili się w ten weekend w Szczawnicy.

p4pb5378774 

Następny weekend, 18.07.2010, Czarna Góra, Mistrzostwa Polski.

Wyjechaliśmy w piątkę białym busem na czarnych kołach, z ACDC dudniącym w środku i pozytywnym nastawieniem. Wiedzieliśmy, że trasa jest godna Mistrzostw Polski, długa, techniczna i dość niebezpieczna, ale to co zastaliśmy na miejscu trochę przerosło nasze oczekiwania. W piątek i sobotę posypały się kontuzje, również  w naszej ekipie: połamane żebra, ręce i nosy:) Najlepsze jednak nadeszło dopiero w nocy z soboty na

niedzielę: zza Czarnej Góry wyłoniła się nieobliczalna moc natury:D mega burza! Z rana na treningu stawiła się połowa zawodników – reszta wróciła do domów. Nieustający deszcz, mocny wiatr i mgła na trasie bardzo utrudniały przejazdy. Ostatecznie zawody zostały skrócone do jednego mierzonego czasu. Nie był to mój dzień, niestety, złe nastawienie po wcześniejszych wypadkach kolegów dało się we znaki. Ukończyłem na czwartej pozycji, z czasem 3:50:70 ze stratą niecałych dwóch sekund do trzeciego. Szału ni ma… W przyszłym roku będzie łogień, uwidzicie!! :D

Obecnie przygotowuję się do startu w Freestyle City Festival, który odbędzie się w Cieszynie 07.08.2010r. Potem, 13.08, IX Lech Bike Festival w Szklarskiej Porębie i ostatnia edycja Pucharu Polski Diverse Downhill Contest w Myślenicach. Zapraszam!

Diverse Energy Drink na CLTN LOOSERS CONTEST ‘10

lipiec 22nd, 2010

CLTN LOOSERS CONTEST 2010 POSTER

Loosersi wracają jak zwykle w doskonałej formie i pięknym stylu nie osiągalnym dla zwykłych śmiertelników.  Właśnie tak!!! W zeszłym roku w zawodach startowali„nieWĄScy” zawodnicy i zawodniczki w tym roku do zawodów dopuszczamy tylko super-bohaterów.

6 edycja tej kultowej imprezy jak co roku odbędzie się na kempingu EKOLAGUNA Chałupy 5, w bazie CLTN KITE CAMP – szkoła WAKE.PL tym razem 06-08 sierpnia. Zainteresowani startem mają więc czas na przygotowanie odpowiedniej „stylówy”.  O strategiczną część garderoby super bohatera – pelerynkę zadba główny sponsor imprezy marka CLTN, będzie ona rozdawana w szerokiej gamie kolorystycznej w ramach wpisowego.

Zawodnicy będą rywalizować w konkurencjach KITE/WAKE/SKIM/SKATE, swój udział w zawodach potwierdzili już najlepsi Polscy zawodnicy z mistrzem Polski Freestyle – Victorem Borsukiem i Łukaszem Ceranem z Diverse Extreme Team na czele, oraz 3-krotny zwycięzca tych zawodów, 3-krotny zwycięzca cyklu CLTN Loosers Contest Marek „Murphy” Zach z Czech. Jak co roku na zawodników i publiczność poza konkurencjami sportowymi czekają nietypowe bonusy– wybory loosera i looserki 2010, superhero contest, graffiti jam połączony z aukcją prac najlepszych graficiarzy a całość podsumuje afterparty z rozdaniem nagród w Beach Bar Pieksa gdzie dla wszystkich „wytrawnych melanżowników” zagra DOPE SMOKERS CREW w skład, którego wchodzą DJ CENT, DJ TUSE oraz DJ PAC ONE. Zapowiada się wiek kolejny imprezowy klasyk, na który wszystkich serdecznie zapraszamy, jeżeli kogoś nie było to sprawdźcie jak bawiliśmy się w zeszłym roku:

Relacja video z CLTN Loosers Contest 2009:

Więcej informacji oraz regulamin wkrótce na:  WWW.CLTN.COM, WWW.WAKE.PL

 Sponsor główny: marka CLTN (produkty marki CLTN dostępne są w ogólnopolskiej sieci salonów Diverse na terenie całego kraju, w sklepach letnich Diverse oraz w sklepie internetowym www.e-roar.pl )

*podczas imprezy funkcjonować będzie specjalny sklepik CLTN, w którym będzie można kupić rzeczy tej marki.

 Imprezę wspierają: WAKE.PL, PAKALO SKIMBOARDS, DIVERSE ENERGY DRINK,

Kilka zdjęć z edycji 2009:

DSCF5412

dsc3743

WEB_1403

WEB_1580

DSCF5831

DSCF5836

WEB_1166

DSCF6751

relacja video z QFMX V.S FMX w Częstochowie

lipiec 21st, 2010

Alter Ego Pireta uwolnione;-)

lipiec 19th, 2010

W zeszłym miesiącu, kiedy byliśmy z Papieżem w Austrii, miałem upadek i naderwałem sobie więzadła w kciuku. Ten sam kciuk miałem złamany 2 razy w ciągu 2 lat i tym razem znów kontuzja wyłączyła mnie z  udziału w zawodach. Bardzo irytujące, zwłaszcza że przez półtora miesiąca ostro katowaliśmy z Papieżem na Oliwskich hopach.Odwiedziłem też klinikę w Linz, zrobiłem wszelkie badana, zdjęcia RTG i razem z Papieżem wróciliśmy do Polski. Zdałem sobie sprawę, że muszę odstawić rower na około 1,5 miesiąca. Równałoby się to z brakiem adrenaliny przez 1,5 miesiąca. Nie jest to wykonalne w moim przypadku. Szukałem więc innej zajawki, która nie wymagałaby wykorzystania kciuka. Dowiedziałem się, kapela Siux moich przyjaciół jeszcze z czasów podstawówki, będzie dawała pierwszy koncert w klubie Rokz i potrzebują przetransportować sprzęt moim Transporterem. Chłopaki dali naprawdę ostry popis. Muzyka pozwoliła mi się wyżyć w 100 procentach zaliczyłwm teśż debiut za mikrofonem a tak to wyglądało;-)

Zaproszenie na trasę Królika

lipiec 19th, 2010

Rowerowa Szczawnica – Diverse Downhill Contest

lipiec 19th, 2010

Było ciepło, było upalnie, było gorąco, było duszno, było stromo, było szybko, było przyjemnie ale też krótko. Tak w kilku słowach podsumować można trzecią edycję Diverse Downhill Contest, która w miniony weekend odbyła się w Szczawnicy na stoku Palenica.

_DSC1650

Świeża trasa przygotowana na zawody, zmieniała się z godziny na godzinę, pojawiały się na niej nowe korzenie, nowe dziury, każdy wyszukiwał nowych optymalnych linii przejazdu. Podłoże na trasie było na tyle specyficzne, iż czołowi zawodnicy elity twierdzili że zarówno na oponach na suche warunki jak i na mokre jedzie się tak samo. Trasa przypadła do gustu zawodnikom była szybka, płynna, miejscami bardzo stroma. Na zawodach oprócz polaków wstawili się także Estończycy, Łotysze i Słowacy. Bezkonkurencyjny przy gromkich okrzykach kibiców okazał się Michał Śliwa [KS PKS Dębnicki Kraków], który wygrał kategorię Elita zarówno w eliminacjach jak i w finale uzyskując najlepszy czas zawodów 1min 45,15 sek. Drugie miejsce ze stratą 1,64 sek zajął Maciej Jodko [RMF FM Pepsi Max] na trzecim stopniu podium stanał Łotysz Janis Ozolins [ Trek Rockstar]

_DSC2042 

W kategorii Junior w eliminacjach najlepszy czas wykręcił rewelacyjny w tym sezonie Sławek Łukasik, niestety podczas finału zaliczył upadek i w rezultacie zajął 5 lokatę. Wygrał wracający po kontuzji Aram Raoof [ RMF FM Pepsi Max]. Drugie miejsce wywalczył Szymon Żarłok [MLGKS BŁĘKITNI DOBRAWA Koziegłowy], tym samym utwierdzając się na pozycji lidera klasyfikacji Pucharu Polski w kategorii Junior.

3 

W pozostałych kategoriach triumfowali:

Kobiety:  Anna Sojka [ Kingston Racing Team]

Masters:  Dariusz Skowroński [ Kingston Racing Team]

Hobby Hardtail: Filip Banaszak

Hobby Junior: Jakub Święch [ Flesz Myślenice]

Hobby Full: Robert Piekara z Zakopanego

Oto co powiedzieli zwycięzcy dwóch najmocniejszych kategorii:

Śliwa Michał:
“Jestem bardzo zadowolony z zawodów w Szczawnicy, był to bardzo ciężki i wyczerpujący weekend. W piątek i sobotę warunki na trasie były bardzo dobre a jazda była super zabawą i przyjemnością. Chociaż z przejazdu na przejazd trasa zmieniała się i systematycznie przesychała, wychodziło więcej dziur, korzeni oraz śliskich miejsc przez co robiła się coraz to trudniejsza. Trasa jest krótka ale trudna i wyczerpująca, przez co bardzo mi się podobała.
Treningi w niedziele nie były udane, nie miałem czystego przejazdu i w ostatnim trochę się poobijałem. Jednak potrafiłem się pozbierać na eliminacje i przejechałem je z trzema  niewielkimi błędami, wiedziałem że w finale jak pojadę bezbłędnie to poprawię czas. Przejazd finałowy pojechałem bardzo dobrze jednak nie perfekcyjnie, nie ustrzegłem się błędu, ale to nie było ważne gdy dojechałem do mety i zobaczyłem że jestem pierwszy. Chciałem podziękować kilku osobą a w szczególności: Madzi, Krzyśkowi, Michałowi za pomoc bez nich było by ciężko wszystko zgrać w jedną całość, oraz kibicom za doping i chęci że chciało im się wychodzić po tak stromej górze.”

Aram Raoof:

„Trasa Pucharu Polski w Szczawnicy mimo iż była dosyć krótka, znajdowało się na niej wszystko co powinno być na trasie zjazdowej. Było wiele stromych odcinków, na których podczas zawodów pojawiało się coraz więcej korzeni i kamieni. Każdy miał możliwość wybierania swoich linii przejazdu. Moim zdaniem naprawdę dobra trasa jak na polskie warunki.”

Powoli do przodu czyli kolejny FMX CAMP

lipiec 7th, 2010

35832_1428475886204_1662037813_30995002_5735443_n

Okres przygotowań jak i samego campu upłynął nam przy pięknej pogodzie. Można by powiedzieć, że nawet zbyt pięknej. Oscylująca wokół 30 stopni temperatura dawała się ostro we znaki i wysuszała na pył cały teren w Książu Śląskim, gdzie na terenie należącym do A.K. mamy Freestyle Park. Dzień w dzień laliśmy więc tysiące litrów wody w ziemie i to dawało dobre rezultaty. Tutaj trzeba podziękować Andrzejowi za udostępnienie sprzętu i Papajowi za ciężką pracę.

37304_1428483846403_1662037813_30995043_7522705_n

No ale wracając do Campu od piątku chłopaki rozpoczęli treningi, ze względu na temperaturę latali od rana do 13 a później tak koło 17 do zmroku. Najbardziej zacięty był chyba Bartek Bułaś który latał o takiej porze, że większość już raczyła się złotym napojem, a on latał i latał…Niestety camp okazał się mało szczęśliwy dla braci Żytkiewiczów. Darek, który w swoich rodzinnych stronach oddaje skoki na naturalnych hopach po 40 metrów zapomniał że rampa jest tylko na 8 i klapnął na płaskie. Efekt to rozwalona broda i 6 popękanych zębów.
Lesiu natomiast potrzaskał bark na torze motocrossowym. To twarde chłopaki i myślę, że szybko dojdą do siebie. Życzę im szybkiego powrotu na moto.

07130100_5_484373783

I tak mijały sobie dni treningowe, a wieczorami odbywała się codzienna integracja.
Dzień finałowy był najbardziej upalnym dniem i przyznam, że gdybym nie organizował campu to bym pewnie siedział nad basenem, ale chłopaki dali radę i naprawdę soczyście poskakali. Oczywiście finał jest konkursowy i tu główny sędzia Bartek Ogłaza ustalił konkretne zasady i punktacje o której zawodnicy wiedzieli wcześniej. Podczas przejazdu mieli jeden wolny skok a potem 8 punktowanych przy czym ostatni był punktowany podwójnie.

07125952_5_1993451423

Rozpoczął Bartek Bułaś, którego w końcu nie zawiódł sprzęt na campie. Co mnie zresztą nie dziwi bo lata na Suzie po Darku Kłopocie, a mało kto tak jak Daro dba o moto. Bartek przeleciał szczęśliwie pokazując, no han, heel clicker czy on footer.
Artur Puzio przyjechał na camp po raz pierwszy, gdzie po raz pierwszy skakał z rampy, patrząc na niego trudno było w to uwierzyć. Nie dość że skakał na yamasze 125 to naprawdę dawał rady i kleił przepiękne whipy. Artur na codzie lata MotoCross ale widziałem, że naprawdę wkręcił go fmx. W czasie przejazdu miał groźny upadek, na szczeście odbyło się bez kontuzji. Po Arturze na tor wyjechał grono czyli Krzysztof Gronostaj. Jeff jest już dosyć oblatany na fmx co pokazał w finale. Seat grab, seat grab indy, shaolin, can can, nac nac….i gdyby nie jeden death sailor pewnie byłby na podium. Grono pokazał, że prezentuje już naprawdę niezły poziom i że warto mu się przyglądać bo cały czas się rozwija. Po Jeffie na tor wyjechał Michał Daciuk, który po campie otrzymał przydomek Ricky Martin.
Michał na co dzień reprezentujący barwy Diverse Extreme Team i DareDevilFMX wykonał bezbłędny przejazd pokazując między innymi: superman, seat grab, seat grab indy, bar hop, super can, czy disco can bez trzymania kierownicy. Jego loty dały mu 2 miejsce.

35191_1428720452318_1662037813_30995484_1597124_n
Damian Czudak młody rider z Zielonej Góry wbił się na 3 miejsce dzięki takim wyczynom jak Cordova z lądowaniem z jedną ręką. Damian pokazał, że tez cały czas się rozwija i że jeszcze sporo może nam pokazać.

Bezkonkurencyjny był jednak Piotrek „Działo” Potaczało. Ciężko przepracowana na siłowni i batucie zima, oraz poświęcenie się w 100 % freestylowi przyniosło niesamowite efekty. Piotr wyjechał i zrobił swoje. Pokazał cliff hangera, seat graba, seat graba indy, bardzo ładnie wyciągniętego double graba, a na koniec eleganckiego backflipa… Zero błędów eleganckie flipy dały mu pierwsze miejsce.

Darek Kłopot od początku postawił na show i gdy podsypywał sobie ziemie przy górce wiedziałem, że będzie ciekawie. Przyznam, że Daro dał czadu, przede wszystkim elegancko wykonanym mini Flipem dirt to dirt wisząc zaledwie centymetry nad ziemię. Naprawdę kozackie to było. Flipa z rampy tez wykonał elegancko tyle, że trochę za krótko przez co wbił się w lądowanie…To jednak nic przy wcześniejszym mini Flipie.

Oczywiście to nie był koniec atrakcji bo publiczność miała jeszcze okazję podziwiać Łukasza Pacuda. Jedynego polaka, który skacze fmx na quadzie, oraz loty Barka Ogłazy.
Ogólnie po campie stwierdzam, to samo co w zeszłym roku. Poziom polskiego fmxu wciąż rośnie, może powoli ale rośnie. Mamy już kilku zawodników potrafiących sporo klasycznych trików i jak dorzucą do tego Flipa to będzie naprawdę nieźle, mamy też flipujących chłopaków, wiec naprawdę to wszystko idzie do przodu.

Ja ze swojej strony pragnę podziękować firmom Etnies za wsparcie sezonie, One Industries (www.fullmetaljacket.pl), ADAX (dzięki Tomek), www.mxlife.pl i Termal za nagrody dla chłopaków.

Wielkie dzięki dla Andrzeja Kurpiela, za pomoc i udostępnienie terenu oraz sprzętu ciężkiego, Papajowi za ciężką orkę i pomoc wszelaką. Wszystkim tym, którzy pomogli…

Pierwsza trójka:

  1. Piotrek „Działo” Potaczało
  2. Michał Daciuk
  3. Damian Czudak

Relacja: Grzegorz Czerwiec

Victor – Szwajcaria

lipiec 7th, 2010

CIMG9139

Zaraz po Pucharze Europy w Niemczech wyruszyłem familiją Winkowskich i Markiem Rowińskim do Holandii. Tam spedziliśmy jeden dzień w cable parku (czyli wyciągarką do wakeboardu) w Groening. Pierwszy raz w życiu miałem okazję się tak przejechać i było super!!

IMG_9294

Przez kolejne dwa dni jechaliśmy do Silvaplany w Szwajcarii pędząc bez wytchnienia po autostradach w Niemczech. Na miejscu zastaliśmy deszcz ,zimne powietrze i resztki śniegu. Po zakupieniu 3 jogurtów,3 bułek i sera za 45 zł rozbiliśmy namiot. Noc była bardzo mroźna, na szczęści kolejnego dnia cały dzień świeciło słoneczko i zadziałała termika. Od 12 mieliśmy równiutki wiatr i lekko zafalowaną wodę. Woda jest tutaj bardzo bardzo mroźna ,ale zarazem czysta i bardzo orzeźwiająca. Jest to bardzo miła odmiana i sprawia ,że aż chce się żyć! Rozegraliśmy pojedynczą eliminację w której zająłem 5 miejsce. Niestety pomimo naprawdę dobrego heatu w którym zrobiłem 13 bardzo trudnych tricków, przegrałem z Tackiem o wejście do pół finału i znowu musiałem przełknąć gorzką przegraną.

CIMG9148

Do końca zawodów już nie zawiało także nie miałem szans odkuć się w podwójnej eliminacji. Pod koniec sierpinia ostatnio przystanek w Świnoujściu ,także zobaczymy jak się spisze na swoim terenie. Pozdrawiam Victor Borsuk (Diverse Extreme Team, Ford, AA Men, Burn, Kitepark, Choc, Naish I Dakine)

 Wyniki freestyle men:

1.Alberto Rondina

2.Mario Rodwald

3.Stefan Permien

4.Christopher Tack

5.Victor Borsuk